środa, 12 listopada 2014

Od Jessicy

Uścisnęłam ją.
-Dzięki że mi pomagasz.-uśmiechnęłam się. Sam wyszła, a ja poszłam do Kamili. Dziś jeździłam na Furii. Była strasznie ruchliwa, oporna, wyciągała do przodu i nie mogłam przeskoczyć ani jednej przeszkody! W przeciwieństwie do Kamili. Wymieniłyśmy się końmi. Kamila od kilku tygodni trenuje z Emirantem do zawodów skokowych, ale powiedziała że jedna lekcja nie robi różnicy. Wsiadła na Furię i dopiero dała jej popalić. Na początku dała jej do zrozumienia że ona tu rządzi, ponieważ klacz nadal chciała wyrywać się do przodu. W końcu udało się ją opanować, ale musiałam już kończyć. Wróciłyśmy z Sam do domu.
-Jak Ci minął dzień?-zapytałam po chwili.
<Sam?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy