Danie wydaje się proste. W sumie ja też tak myślałam. Ale dostałam do przyprawienia kurczaka. W sumie miałam posypać go papryką, solą i pieprzem. Zamiast soli użyłam cukru, a na kurczaka wysypałam prawie połowę papryki chilli. Na szczęście sam tego nie zauważyła. Po tym wszystkim przyszedł czas na warzywa, które przez przypadek zrobiły się papką. No cóż, efekt końcowy była na tyle beznadziejny (oczywiście Sam tego nie przyznała, powiedziała że musimy jeszcze poćwiczyć xd), że odpuściłyśmy sobie na razie gotowanie. Ponieważ wiedziałam że Sam to lubi, postanowiłam wręczyć jej prezenty w zamian za to że mi pomaga.
No i coś jeszcze:
Jak się podobają prezenty?
<Sam?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz