środa, 12 listopada 2014

Od Emily

MIESIĄC MIODOWY

Uśmiechnęłam się do niego. Po kilku godzinach wróciliśmy do domu. Pokupowaliśmy sobie trochę różnych rzeczy. Wróciliśmy do domu. Dzieci nadal były u niańki, więc nie musieliśmy niczym się przejmować. Wyszłam na pół godziny na spacer z psami, bo dawno już nigdzie nie chodziły. Miały mnóstwo energii, i kiedy ciągnęły za smycz, ledwo trzymałam się na nogach. Po części i tak wiedziałam że to moja wina, bo poświęcam im za mało czasu. Poćwiczyłam z nimi agility. Michał trochę mi pomógł, bo nie miałam już sił. Za dużo siedzenia na kanapie. Wróciliśmy powolnym spacerkiem. Samochodu wujka jeszcze nie było. Otworzyliśmy drzwi.
-No to wygląda że jesteśmy sami.-uśmiechnęłam się do chłopaka.
<Michał?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy