MIESIĄC MIODOWY
Poszedłem położyć się do sypialni, usnąłem. Rano gdy wstałem widziałem siedzących przy stole wujcia i Emi. Jedli śniadanie. Potem pojechaliśmy na konie. Byliśmy w terenie. Obrządziliśmy je a potem pojechaliśmy do domu. A następnie:
-Idziemy gdzieś?
-A gdzie?
-No nie wiem.
-A gdzie chciałbyś iść?
-A morze do parku?
-Świetny pomysł.
Wsiedliśmy na konie i ruszyliśmy.
Byliśmy już w parku. Szliśmy aleją i nagle jeden z jakiś deb*li popchną i napluł na buty Emi. Żółciłem się na niego z pięściami i walnąłem go w twarz.
<Emily??>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz