Siedziałam na krześle z głową opartą o ręce. Czułam, jakby zaraz miała pęknąć mi głowa! Sam podała mi jakieś tabletki. Popatrzyłam na nią. Bałam się, że jest na mnie zła, ale na jej twarzy nie widziałam nic, oprócz rozczarowania. W sumie nie dziwię się jej. Sama jestem na siebie i zła. Najgorsze jest to, że nic nie pamiętam. Dziewczyna podała mi talerz ze śniadaniem. Zaczęłam zajadać.
-Sam ja...
-Nic nie mów.-powiedziała ostro.
-Ale ja Cię przeprasza. Nie wiem jak to mogło się stać...
<Sam?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz