Tak się wzruszyłam, że łzy same mi leciały po policzkach. Wtedy Jessi przytuliła mnie.
-O mój boże Jessica ty się zmieniasz!
-Kiedyś trzeba.
Znów zadzwonili do niej znajomi.
-Nie martw się to tylko na spotkanie w restauracji. Idę wrócę o 22:00.
-Ok.
O 22:00 sączył się film. W ten usłyszałam jak Jessica wraca do domu. Poszłam i zobaczyłam ją kompletnie pijaną.
-Och Jessi!
Rano przy śniadaniu:
<Jessica??>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz