-Jessica!
-Ale, ale ja nie mogę.
-Możesz! - zabrałam jej to z rąk i wyrzuciłam.
Gdy wróciliśmy do domu usiedliśmy na kanapę.
-Nie bój się płaczu, jeżeli płaczesz płacz na całego a jeżeli nie to nie.
Wyjęła piwo z lodówki.
-Jessi?
-Co?
Podeszłam i wyjęłam z lodówki całe piwo jakie było oraz wzięłam to co miała w ręce. I zaczęłam wylewać do zlewu.
-Wiem morze Cię to denerwować, ale wszystko będzie okej. Jeżeli tylko w siebie wierzysz.
<Jessica??>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz